<<JareKKK<<
Po "bejsbolówkach w kaczy dziób"
nastała nowa moda:
- jazda w kapturze od bluzy
założonym na głowę.
Oczywiście widoczność na boki
prawie zerowa.
Już kilku takich "raperów" widziałem,
niestety.<<JareKKK<<
taa, w Poznaniu też to zaobserwowałem. Jeżdzi po naszym mieście BMW 7xx z
kolesiem za kierownica w czapce bejzbolowce i w kaptorze:))
ponadto zaobserwowalem, ze duzo kolesi jezdzi w czapkach welnianych,
nasunietych prawie na oczy, oczywiscie wszystkie szyby w aucie otwarte i
muza......
ehh, zycie:)
Nie mieliśmy dla gościa litości, ciekawe swoją drogą, jak się
poczuł, gdy widział (???), że ze śmiechu łzy mi z oczu lecą :)
hehe czasem mi sie zdarza... i nie widzialem nikogo innego zeby
jezdzil wlasnie w kapturze :)
to znaczy ze jestem kreatorem mody :P
Jak widzę takie stworki w tych czapkach, to mi się płakać chce, że takie
mutanty chodzą po ziemi. Skąd oni się biorą? Wiosna przyszła i robactwo
z ziemi powyłaziło, czy jak :)