50 km/h


Patrzysz na wersję archiwalną tematu "50 km/h" z forum pl.misc.samochody


GrafX - 6 Lip 2004, 11:56

Od dwóch dni próbuję jeździć super przepisowo [Szczecin]
i przez gapienie się wszystkich prawie na mnie, czuję się jak baba po
70-tce.
I to jeszcze seat ibiza 2003 granatowa z kratką z rej. WY...... (pachnie
narwańcem jak nic, a tu taka kicha)

Szczecin należy do miast o bardzo przestonnych i szybkich ulicach
i naprawdę jeśli nie podwyższą prędkości na niektórych przelotówkach to nie
sposób wytrzymać takich warunków.
W Niemczech jest naprawdę 50 tam gdzie trzeba,
a gdzie można to i 70 i 80 w terenie zabudowanym, a u nas jak na lekarstwo
podwyższeń.

pzdr
gfx



Dirk Smith - 6 Lip 2004, 12:53

W Niemczech jest naprawdę 50 tam gdzie trzeba,
a gdzie można to i 70 i 80 w terenie zabudowanym, a u nas jak na lekarstwo
podwyższeń.



Also.....

Niestety w niemczech jest GENERALNIE 50 w terenie zabudowanym. Id cholery
30-tek nawet tam gdzie wcale nie poptrzeba. A 70 i 80 w terenie zabudowanym
jest neistety bardzo zadko i to tylko na drogach rozbudowanych 4-pasmowo.
Praktycznie takich, ktore od autostrady roznia sie tylko brakiem pobocza.

Tak, ze akurat Niemcy nie sa wcale takim przykladem na dobre rozwiazania
ruchu drogowego. A najgorszy jest debilny brak ograniczenia predkosci
(praktyczny) na autostradach.

DS


Rafal - 6 Lip 2004, 17:25

| W Niemczech jest naprawdę 50 tam gdzie trzeba,
| a gdzie można to i 70 i 80 w terenie zabudowanym, a u nas jak na
lekarstwo
| podwyższeń.

Also.....

Niestety w niemczech jest GENERALNIE 50 w terenie zabudowanym. Id cholery
30-tek nawet tam gdzie wcale nie poptrzeba. A 70 i 80 w terenie
zabudowanym
jest neistety bardzo zadko i to tylko na drogach rozbudowanych 4-pasmowo.
Praktycznie takich, ktore od autostrady roznia sie tylko brakiem pobocza.

Tak, ze akurat Niemcy nie sa wcale takim przykladem na dobre rozwiazania
ruchu drogowego. A najgorszy jest debilny brak ograniczenia predkosci
(praktyczny) na autostradach.



Czemu najgorszy?
Ja akurat uwazam ze 130 na autostradzie, przy mozliwosciach wspólczesnych
aut to troche za malo - to bylo wprowadzane w latach 70-tych, a poziom
techniczny w zakresie bezpieczenstwa aut obecnych i ówczesnych to przepasc.
IMHO tu akurat najbardziej pragnmatyczni sa Wlosi bo podniesli predkosc do
150km/h (na razie na autostradach o = 3pasy na kierunek, ale od przyszlego
roku podobno ma byc 150- na wszystkich).
Brak ograniczenia u Niemców jakos nie wplywa negatywniena stan
bezpieczenstwa, a ze Polacy nie potrafia jezzic z duzymi predkosciami to juz
inna sprawa... w koncu gdzie maja sietego nauczyc


PhoeniX - 6 Lip 2004, 18:13

Brak ograniczenia u Niemców jakos nie wplywa negatywniena stan
bezpieczenstwa, a ze Polacy nie potrafia jezzic z duzymi predkosciami to
juz
inna sprawa... w koncu gdzie maja sietego nauczyc



Z filmów dokumentalnych takich jak np."szybcy i wściekli" ;)



Kenickie - 6 Lip 2004, 18:23

Z filmów dokumentalnych takich jak np."szybcy i wściekli" ;)



Po emisji by się Wściekli i staliby się Szybcy... niestety, w większości
jednorazowo.

Pozdrawiam


Leksem - 6 Lip 2004, 20:09





Tylko ze Helmuty wcale tak szybko w masie nie jezdza. Norma to gora
140. Oni wiedza, ze powyzej 130 moga byc klopoty z
ubezpieczeniem......

Tomek


J. F. - 6 Lip 2004, 20:50



Tylko ze Helmuty wcale tak szybko w masie nie jezdza. Norma to gora
140. Oni wiedza, ze powyzej 130 moga byc klopoty z ubezpieczeniem......



Nie wiem gdzie ty taki Helmutow widziales.
Owszem sporo 160 licznikowych nie przekracza, to rzeczywistych
pewnie ze 150, ale czasem jechalem 200 i ciagle bywalem wyprzedzany
:-)

J.


J. F. - 6 Lip 2004, 22:14


| Tak, ze akurat Niemcy nie sa wcale takim przykladem na dobre rozwiazania
| ruchu drogowego.



Oni po prostu maja warunki.
Tam sie dojezdza do autostrady, i w palnik..
To ze sie dojezdza powoli az tak bardzo nie boli.

| A najgorszy jest debilny brak ograniczenia predkosci (praktyczny) na autostradach.

Czemu najgorszy?
Ja akurat uwazam ze 130 na autostradzie, przy mozliwosciach wspólczesnych
aut to troche za malo - to bylo wprowadzane w latach 70-tych, a poziom
techniczny w zakresie bezpieczenstwa aut obecnych i ówczesnych to przepasc.



Ale jakies 180 mozna by wprowadzic. W praktyce malo kto tam jedzie
wiecej i rzadko sie daje, zyska na czasie zaden, a jednak byloby
bepzieczniej ..

Brak ograniczenia u Niemców jakos nie wplywa negatywniena stan
bezpieczenstwa, a ze Polacy nie potrafia jezzic z duzymi predkosciami to juz
inna sprawa... w koncu gdzie maja sietego nauczyc



Kto powiedzial ze nie umieja .. jak na nasze drogi to moze calkiem
niezle jezdzimy :-)
Wypusc niemcow do nas - pojada 70. Nie umieja wyprzedzac :-)

J.





J. F. - 6 Lip 2004, 22:14


Od dwóch dni próbuję jeździć super przepisowo [Szczecin]
i przez gapienie się wszystkich prawie na mnie, czuję się jak baba po
70-tce.



Kiedys usilowalem pojechac przepisowo i zmierzyc ile wolniej by bylo,
a mam pare wiosek z 40.
Po pierwszej stwierdzilem ze pojade 50, po drugiej ze tyle ile ten
przede mna :-)

J.


Rafal - 7 Lip 2004, 03:33



| Od dwóch dni próbuję jeździć super przepisowo [Szczecin]
| i przez gapienie się wszystkich prawie na mnie, czuję się jak baba po
| 70-tce.

Kiedys usilowalem pojechac przepisowo i zmierzyc ile wolniej by bylo,
a mam pare wiosek z 40.
Po pierwszej stwierdzilem ze pojade 50, po drugiej ze tyle ile ten
przede mna :-)



Wiesz, jest takie przysłowie: "jak trafisz między wrony to kracz tak jak one,
bo inaczej cię zadziobią". To sie świetnie sprawdza na drodze:
najbezpieczniej i najsprawniej jest jechać tak, jak ogólnie fala pojazdów się
porusza: ani szybciej ani wolniej. To pierwsze niebezpieczne z oczywistych
powodów, a to drugie - również niebezpieczne (bo inni muszą hamować, a potem
wyczyniają cuda by wyprzedzić zawalidrogę - i często robią ten manewr
ryzykownie).
Ja tą zasadę stosuję od dawna: obserwuję ruch lokalny i jeżdze mniej więcej
tak, jak reszta: u helmutów - spokojnie, z poszanowaniem przepisów, ale na
poludniu Włoch (a szczególnie w Neapolu i okolicach) - kierując sieraczej
bieżącą analizą sytuacji na drodze a nie przepisami - no i jakoś nie
wyjechałem z Neapolu obitym autem :))


500E - 7 Lip 2004, 04:12

A ze Polacy nie potrafia jezzic z duzymi predkosciami to juz inna



sprawa... w koncu gdzie maja sietego nauczyc

święta racja


Dirk Smith - 7 Lip 2004, 12:40

Czemu najgorszy?
Ja akurat uwazam ze 130 na autostradzie, przy mozliwosciach wspólczesnych
aut to troche za malo - to bylo wprowadzane w latach 70-tych, a poziom
techniczny w zakresie bezpieczenstwa aut obecnych i ówczesnych to



przepasc.

 Ja akurat przez ostatnie lata zawodowo jezdzilem po calej Europie. Autem
ktore co prawda na maxa jechalo tylko 190 km/h. Ale nie bylo dla mnie
wiekszej rozkoszy, niz opuszczenie cholernych Niemieckich autostrad (w
Niemczech mieszkam). Nagle znikaja debile probujacy wyprzedzac kiedy ty
wyprzedzasz ciezarowke (jadac 170). Mozesz spokojnie ustawic tempomacik na
140 i bez stresu dojechac doc elu - nawet 2000 km (np. Francja). Wiesz jaka
radosc ma sie, kiedy zaczyna sie wyprzedzac na dwupasmowej autostradzie
ciezarowke wlwkaca sie z predkoscia 80 kmh, samemu jadac te 160-170. I po
trzykrotnym spojrzeniu w lusterko zaczynasz zmieniac pas (a migacz mruga juz
30 sekund) i wtedy przelatuje ci kolo lusterka dawca organow swoja Yamaha -
tak gdzies 250 na liczniku ?
Ograniczenie do 130 kmh pozwala na plynna, bezstresowa jazde. Ja mam czesto
okazje jechac do Hamburga - autostrada ok. 150 km. I czesto jestem zmuszony
jechac 200-240 kmh (Mercedes E-320). Nie jest to auto, ktoremu mozna odmowic
nowowczesnych gadgetow wspomagajacych jazde, z dobrym zawiszeniem, mocnym i
elastycznym silnikiem. I po tych 150 km, mam sztywne rece, bol glowy i dosc
samochodu na nastepne 24 godziny. Oczywiscie mowie tu o jezdzie w dzien, w
nocy ta sama trasa sprawia przyjemnosc.

DS


Dirk Smith - 7 Lip 2004, 12:42

z ubezpieczeniem......

Nie wiem gdzie ty taki Helmutow widziales.
Owszem sporo 160 licznikowych nie przekracza, to rzeczywistych
pewnie ze 150, ale czasem jechalem 200 i ciagle bywalem wyprzedzany
:-)



Zgadza sie, ale najgorsze jest to jak jest ograniczenie do 120, ty jedziesz
juz 150 bo sie spieszysz, a z tylu nadlatuje debil 200 i mruga dlugimi.
Gdyby bylo generalnie ograniczenie do 130, takich debili bylo by minimum 95%
mniej.

DS


Golf3 195/50/15 --->>> 195/65/15 ???
DJ +117,40, Nikkei +285,17, zloto +2,50 (301,23 $/uncje), 115,32 Yen/$ (dolar tanieje)
Naukowcy obliczyli ze po wprowadzeniu zabierania samochodow za pijanstwo, ruch sie zmniejszy o 50%
  • programy do robienia filmow
  • download;mmd3;winamp
  • plus gsm simplus bramka
  • 2 rennes 3 0 messina
  • auta wroclaw 18
  • numer 1896
  • biznes raport
  • autocad civil 3d
  • jaki ciagnik mtz zetor ursus
  • Zestaw wypowiedzi z for dyskusyjnych , Start